niedziela, 5 września 2010
piątek, 3 września 2010
niedziela, 15 sierpnia 2010
sobota, 7 sierpnia 2010
PictuRings
piątek, 6 sierpnia 2010
środa, 4 sierpnia 2010
tattoos

Zaszaleliśmy ostatnio z J. i zrobiliśmy to, co od dawna chodziło nam po głowach (mi po głowie chodziło aż 6 lat) - odwiedziliśmy warszawskie studio Art Force Tattoo.
Czy tatuaż boli? Tak... szczególnie w tak wrażliwych miejscach jak nadgarstek :)
A Wy co myślicie o tatuowaniu? Szczególnie w widocznych miejscach?
wtorek, 3 sierpnia 2010
Living Room Radio 01

Nowy wtorkowy cykl.
Wspomnienie pierwszych kontaktów z radiem i pretekst do poszukiwania nowych brzmień, a nie zamykanie się tylko w tym, co gra moja praca. Na ten tydzień w głośnikach nowości i nowoczesności.
Od Planu B (brytyjskiego, nie mylić z duetem Królik&Piotrowski), przez ciekawy cover Mariki, popową Katherine z piosenką dedykowaną porankom, kończąc na boskim XXXO do którego rytmu trzeba się przekonać i Pendulum z nieśmiałym d`n`b na deser!
poniedziałek, 26 lipca 2010
Ludowa SHE! lamp

Mam jakieś dziwne ciągoty do motywów ludowych. Pięć lat w zespole pieśni i tańca Powiśle odcisnęła piętno na wrażliwej psychice. Wracając... etnodizajn uważam za jak najbardziej potrzebny, pożądany i szalenie atrakcyjny. Jeśli jest robiony w głową oczywiście.
Tak jak ta lampa (choć bez głowy)!
Prostota i uroczy kicz, w minimalistycznym wnętrzu - idealna :)

Żałuje, że nie urodziłam się w Łowiczu...
środa, 21 lipca 2010
Endo romansuje z Galą
poniedziałek, 12 lipca 2010
foto-komórka urodzinowa
To już 3 urodziny w Livingu, prywatnie 24.
Podczas tych ostatnich 12 miesięcy działo się sporo*:
- nie mam już grzywy.
- zjeździłam pół Europy samochodem.
- spędziłam cudny weekend w Berlinie.
- zrobiła się ze mnie gadżeciara.
- przez miesiąc "obijałam się" w domu.
- przespałam sylwestra.
- zamieniłam małą korporację na ogromną.
- Warszawa powoli przestaje mnie zaskakiwać.
* gdyby wdawać się w szczegóły byłoby tego na 3 godziny czytania
... a teraz zmienił się sam Living Room.
Podczas tych ostatnich 12 miesięcy działo się sporo*:
- nie mam już grzywy.
- zjeździłam pół Europy samochodem.
- spędziłam cudny weekend w Berlinie.
- zrobiła się ze mnie gadżeciara.
- przez miesiąc "obijałam się" w domu.
- przespałam sylwestra.
- zamieniłam małą korporację na ogromną.
- Warszawa powoli przestaje mnie zaskakiwać.
* gdyby wdawać się w szczegóły byłoby tego na 3 godziny czytania
... a teraz zmienił się sam Living Room.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







