niedziela, 22 stycznia 2012

Homeland

Dramatów, thrillerów i sensacji, w kinie, teatrze i na komputerze - nie oglądam. Jeśli przez przypadek na taki trafię, wychodzę z kina, w teatrze zamykam oczy i zatykam uszy, a komputer wyłączam. Nie jestem też konformistką. Po co ten wstęp? ..bo właśnie obejrzałam Homeland.


Dramat i thriller, o którym po złotych globach pisali wszyscy - zaczęłam oglądać z przyzwoitości, mając nadzieję, że znudzę się po pilocie. Tak się jednak nie stało. Cały pierwszy sezon obejrzałam.. w 2 dni.


Bardziej zorientowani w tematyce, pewnie wypiszą sto tytułów pod tym postem, ale uważam za odświeżające, że w ameryce północnej tak ogromny sukces odnosi serial, podważający mit żołnierza-bohatera, obnażający dualizm wynikający z doświadczonej krzywdy /przez tych, którzy na wojnę go wysłali, czy tych którzy go uratowali?/.

Zawsze trzeba się zastanowić, co czyni z terrorysty człowieka, a nie z człowieka terrorystę, jak radził Saul - Carrie.

P.S. ale fonty i generalnie cała grafika zewnętrzna serialu - kiepska.

Brak komentarzy: