piątek, 11 września 2009

poppy who?

Udało się zobaczyć już dziś jak wyglądają słynne makowe pola w Warszawie:

Czemu ja się nie nauczę, że nigdy nie jest tak jak napisane w ulotkach i w mojej wyobraźni?
Bo jak można "posiać" pole maków na podeście bez możliwości zobaczenia ich z góry? Jak można je ogrodzić? Jak można odganiać gapiów (podsłuchałam rozmowę hostess z szefem projektu)? Eh... Wszystko super, a wyszło jak zawsze. Jedyny plus - rozdawali maki już dziś, pachną Kenzo, ładnie wyglądają na półce.

2 komentarze:

G pisze...

można było zobaczyć z góry z wieży widokowej...

ewenement pisze...

Eee, na tym zdjęciu wyglądają całkiem ładnie:) Fajnie, że tam byłaś i że wrzuciłaś migawkę:)