
Pierwszy raz byłam w telewizji od kuchni. Samo studio jest jak słodkie nadzienie w nieciekawym ciastku. Dużo...wszystkiego. Świateł, kabli, kamer, techniki i oklasków :).
I tylko się zastanawiam, kto tu jest gwiazdą w tej fabryce...
Oni?!:

czy może jednak Oni?!

1 komentarz:
Agata, proszę, pisz trochę. Nie samymi zdjęćmi człowiek żyje.
Krzysz
Prześlij komentarz