wtorek, 28 stycznia 2014

SHERLOCK

W poprzednim poście wspomniałam o podróży ścieżką Sherlocka... tak się składa, że w serial BBC wkręciłam się tydzień po powrocie z Londynu. Aaaa! I pomyśleć, że mieszkałam 2 przystanki metra od Baker Street 221B!! Skandal...



Uwielbiam seriale. Osoby, które znają mnie dłużej niż chwilę, doskonale pamiętają przynajmniej jedną wkrętkę serialową w jaką wpadłam w ostatnich latach. Sezony, bo nawet nie odcinki, oglądam kompulsywnie, zarywając noce, nie rzadko całe weekendy. Tak było z "Przyjaciółmi", "House o Cards", "Suits"... w miniony weekend zdarzyło się znowu!

 Och Sherlock...! Och Watson...!*


Dlaczego?!
  • piękny Londyn!
  • doskonała obsada!
  • długie odcinki pozwalają dokładnie pokazać drogę rozumowania Sherlocka.
  • czarne nie jest czarne, a białe nie jest białe.
  • a w każdym odcinku co najmniej 2 razy wykrzyczysz żarliwe: WTF!?!?!?


P.S. Jeśli zaczniesz teraz, czeka Cię 13,5 godziny cudownej rozrywki, ale uważaj! Czwarty sezon dopiero na boże narodzenie 2014... auć :/

* (tak, nadal nie mogę się zdecydować którego lubię bardziej)

Brak komentarzy: